Julia T. or Julia Tymoszenko?`

    Była premier Ukrainy, skazana za nadużycia władzy i zawarcie wysoce niekorzystnej umowy gazowej z Rosją opuściła mury więzienne. Jej pierwsze zdjęcie wykonane w samolocie kiedy leciała z Charkowa do Kijowa wywołało zaskoczenie. Zamknięcie w murach więziennych czy szpitalnych i zły stan zdrowia zmieniły wizualnie byłą panią premier. Podkreślam, wizualnie. Mimo braku świeżego liftingu, stylisty, dobrego makijażu i wizyty u fryzjera Julia nie zmieniła się w jednym aspekcie – wciąż posiada silne parcie na władze. 
Przybyła na Majdan i wygłosiła poruszające przemówienie przepraszając naród, że nie mogła być z nimi. Od razu oznajmiła, że wystartuje w wyborach prezydenckich. Księżniczka Julia wkroczyła do gry. Opozycjoniści z Kliczką na czele (pomińmy postać Jaceniuka, bliskiego współpracownika Julii) od wczoraj stracili na znaczeniu. Mało tego, Kliczko został wygwizdany na Majdanie za podanie ręki Janukowyczowi tuż po podpisaniu porozumienia między opozycją a władzą. Tymoszenko na wolności, Kliczko daleko w tyle. Oczywiście, nie wszyscy obecni na Majdanie cieszą się z jej powrotu, jedni krzyczą – bohaterka, inni nazywali ją zdrajcą. Jednak Jula to kobieta budząca duży sentyment wśród Ukraińców.
Podczas swojego wystąpienia ukazała się Julia z pomarańczowej rewolucji z 2004 roku. Krzyczała ideologiczne hasła, nawoływała do aktywności narodu. Wtedy zachowywała się podobnie. Stały rytuał. Co było później? Pustka. Rząd pomarańczowych nie dokonał zmian o jakich zapewniał wcześniej społeczeństwo. Czy zbliżyli się do Unii? Nie. Czy walczyli z korupcją? Niestety nie. Czy podniósł się poziom życia obywateli? Również nie.
     Majdan nie o Julię walczył. Owszem, był to jeden z wielu argumentów opozycji, jednak nie był to priorytet żądań społeczeństwa. Walczyli o nową Ukrainę. Możliwość utworzenia nowej władzy, rozliczenia się z przeszłością, zmniejszenia poziomu korupcji i zbliżeniu się do zachodnich standardów. Celem była zmiana państwa. 
Parlament odsunął Janukowycza od władzy, pracują, przyjmują ustawę za ustawą. Sprytnie wyprzedzili Rosję – Rada Najwyższa podczas dzisiejszych debat jasno podkreśliła obronę interesów Rosji. Ludność rosyjskojęzyczna nie musi bać się o swoje prawa na Ukrainie. Dodatkowo Prawy Sektor, prawicowe i często skrajnie nacjonalistyczne ugrupowania poparli wystąpienie w parlamencie. Nacjonalistyczne organizacje zapewniły o swoim szacunku do Rosjan mieszkających w granicach Ukrainy. Brawo. Tym zachowaniem Ukraińcy teoretycznie uniemożliwili Rosji ingerencji w politykę Kijowa. Federacja Rosyjska posiada konstytucyjną zasadę obrony swojej ludności poza granicą własnego państwa. Czy teraz mogą interweniować i bronić Rosjan na Ukrainie? Parlament zagwarantował im nietykalność, teoretycznie. Jednak Rosja jest nieprzewidywalna, zawsze znajdzie się inny powód. Dobrze, że Ukraińcy chociaż w tym przypadku ją wyprzedzili. 
    Co dalej z Julią? Kobieta nie chce kandydować na Premiera Ukrainy. Zdecydowała się wystartować w wyborach prezydenckich. Swoją drogą – nie okazała aż takiej wielkiej pychy, jaką mogłaby zademonstrować. Ukraina powróciła do Konstytucji z 2004 roku, zmienili ustrój z prezydenckiego na parlamentarno-prezydencki. Prezydent nie posiada już tak dyktatorskiej władzy jaką mógł chwalić się były prezydent Janukowycz. Nie ważne w których wyborach wystąpi Jula i o jaki mandat będzie się ubiegać. Julia już rządziła, Julia nie jest gwarantem nowej Ukrainy. 
Zbudowała wokół siebie bardzo dobry obraz męczennicy narodu ukraińskiego. Teraz przyszła w zasadzie „na gotowe”. Nie wiemy ilu przestępstw dokonała, jak dorobiła się wielkiego majątku i jak bardzo używała wszelkich technik korupcyjnych. Sprawy są niewyjaśnione. Wydaję się, że Jula zapomniała o zarzutach jakie kierowano pod jej osobą. Czy jest ona osobą praworządną? Czy na Ukrainie panowała jakakolwiek forma praworządności? Państwo przejęło dziś rezydencję Janukowycza. Czy rezydencje Julii są również pełne przepychu? Posiada ona drzwi warte siedemdziesiąt tysięcy euro za sztukę jak Janukowycz, własny galeon czy pole golfowe? Tego jeszcze nie wiadomo.
      Mimo całej sympatii do Julii Tymoszenko i narodu ukraińskiego należy jasno stwierdzić – walczono o nową Ukrainę, możliwośc budowany nowej władzy. Julia była politykiem skorumpowanym, co prawda nie w takiej skali jak były prezydent ale jednak. Skoro Ukraińcy walczą o nowe państwo muszą być bezwzględni – w tym przypadku nie mogą wybrać mniejszego zła.

 

Joanna Kot 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>